In Progress

Ta krytyka nie ma sensu. Powiem tak, zespół zawsze chciał robić muzykę na czasie, taką którą mogli grać DJ-e na dyskotekach. Powstał w czasach kiedy królowało Italo Disco. Na zachodzie muzycy używali Yamahy DX7, to Top One też, zachód Korg M1 to zespół też, pady Simonsa (perkusja electr..) itd. Z innej beczki: Bad Boys Blue wykorzystał harmonijkę w "You're a Woman" Top One w "Serial zła", przykładów jest tysiące. Teraz wszyscy na zachodzie grają na Virus TI - brzmienie killer, przestrzeń, sound, dostęp do edycji, kompatybilność z komputerem, tworzenie własnych niepowtarzalnych dźwięków. I ja mam z tego zrezygnować, cofać się? Robimy swoje, nigdy nie wzorujemy się na polskich "twórcach", bo tak jak i wtedy nie ma na kim. Zależy nam aby młodzież nie wychodziła z koncertów plenerowych, a DJ mógł zagrać to w dyskotece, bo sami wiecie jak w dobie internetu sprzedają się płyty, a niestety my żyjemy z muzyki. A gdyby zespół powstał w obecnych czasach grałby co?........ odpowiedzcie sobie sami. HEY

Piotr, mniej przemocy

Korg Oasys ma 'wiele' wspólnego z M3. Ten z kolei czerpie z Extreme. Extreme zbudowany został w oparciu o Classica, a Classic zastąpił Trinity (i nie zapominajmy o mniejszych wersjach: LE, TR, X5D). A na początku był M1 (czy chaos?).

U Yamahy jest podobnie: Motif XS, ES, Motif, EX i kilka innych.

I teraz pytanie:
czy to źle, że producenci kopiują niektóre barwy ze starszych modeli (lekko je odświeżając)? Moim zdanie, według mnie, NIE.
Kiedy przesiadałem się z Trinity na Classica, to nie mogłem sobie darować, że nie mam takich samych ustawień - mimo, że barwa miała taką samą nazwę i brzmiała bardzo podobnie.
Całe szczęście, że w przypadku Classica i Extreme problem ten został rozwiązany. Extreme mógł grać, jako Extreme, lub jako Classic, albo jako Extreme i Classic jednocześnie. Nie musiałem godzinami przerabiać utworow z jednego instrumentu na drugi.
Mało tego - w niektórych przypadkach przyzwyczaiłem się do barw starszego modelu i takich używałem w nowszym instrumencie (mimo to, że ten brzmiał lepiej).

Chyba nie ma na świecie instrumentu (obecnie produkowanego), który nie czerpałby z poprzedników. Osays, XS, M3, X, TI, NL3 - wszyscy jadą na poprzednikach.
Mnie cieszy taka kontynuacja.

W przypadku zmęczenia materiału - jak piszesz o sobie - proponuję dać sobie przerwę. W zeszłym roku miałem podobną historię z Extreme. Nie mogłem wybrnąć z nagłej pustki. Nic mi się nie podobało - brzmienia nudne, te same COMBI, po prostu dłużyzna, dialogi kiepskie.

Ahh te instrumenty...

Zasluzone miejsce obok yamahy dx7 i k2000.
Co do brzmien leciwe, ale przestrzenne pady, i legendarne m1 piano :) podwojny procesor fx,
Wada to mala ilosc polifonii i po czasie psujące się mikrostyki ( ktore mozna naprawić).
Naprawde udany sprzęt na tamte czasy korg dał muzykom świetną technologie i możliwosci.
8 sladów sekwencera, podwójny blok efektów , presety :) dużą ( jak na tamte czasy) polifonie.

te stare instrumenty, jak dx7 czy korg m1 czy hammond mają duszę, co innego jest słyszec podobne brzmienie i co innego grać na podobnym, jestem ciekaw czy ktokolwiek nie widząc instrumentu zauwazyłby różnice, dobrze zsamplowane brzmienia to kopie tychże instrumentów, zawsze znajdą sie zwolennicy "prawdziwych" i tez tych nowoczesnych cyfrowych, tylko kwestia czy np dac za fortepian koncertowy 50tyzł czy 5tyś za takie samo brzmienie w jakims klawiszu...

Ja również miałem obok siebie EM-2000 i PA60...pisząc o konfrontacji miałem na myśli spotkanie z tymi użytkownikami Korgów, którzy tak uporczywie mieszają rolanda z błotem, coby na "żywca" móc popolemizować na temat jakości obu firm :) Ciekawie zapewne by to wyglądało, polemika byłaby zacięta :)....co do klawiatur, to nie mam takich informacji....Korg jest na pewno światową firmą, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, modele takie jak M1, seria o1W, seria X2/3, później TRINITY, TRITON wpisały się w historię instrumentów klawiszowych i są szeroko przez profesjonalistów używane...jednakże aranżery wg mnie coś nie do końca brzmią...zresztą X3, którego też kiedys miałem, był tego samego pokroju brzmieniowego, co i aranżery...jak się przesiadałrm z niego na XP-50 (jakieś 7 lat temu) to mi szczena opadła na jakość midów z XP-50 w konfrontacji z midami z X3!!! Ale wtedy to i cena XP-50 była odpowiednia (wszak wtedy to seria XP była flagową serią, odpowiednikiem dzisiejszej serii Fantom`ów) :)

Pozdrawiam
Mancy

Stedro!, kawał solidnej prawdy napisałeś, tez pamietam dx7, ale nie stac mnie było, chciałem go miec dla el. pianin, brzmienia analogowe rolanda Juno rowniez, KOrg m1 to już wypas był, i spokojnie mozna stwierdzic ze do dzis niektore keyboardy nie odtworza tego co miały te starsze.. tylko trzeba miec mini studio, miejsce i czas zeby sie bawic tym wszystkim, dlatego kazdy szuka alternatywy i wszystko w jednym chce miec

witam
owszem, to co przytoczyłem to tylko (według mnie) nieliczne wpadki. roland ma w swojej ofercie wiele innych propozycji i jeszcze utrzymuje swój poziom. sam pogrywałem na e-35 i e86 i jakis sentyment pozostał....:). łatwo zauważyć, że producenci (nie tylko roland) przenoszą funkcjie/ brzmienia do tańszych modeli, no i to jest dla nas fajne:).
Tylko z drugiej strony niech też np. korg wrzuci barwy serii PA do pudełka o nazwie M1, a yamaha z tyrosa do dx7.... troche to śmieszne i desperackie. moim zdaniem mogli ulepszać serię RS, a nie nazywać mylnie kolejne produkty zasłużonymi już nazwami. z tej strony na to spojrzałem.
acha g70, gw7 - (wg mnie) nieciekawa relacja możliwości do ceny, no bo jednak coś oferują
pozdrawiam


Troche mnie to śmieszy używanie tak starych aranży z EM2000 jak Tyros dysponuje nowocześnie zaaranżowanymi stylami i brzmieniami np. super arykulation, cool voice itp. gdzie tu równać dziadka Rolanda nawet mimo tej "miękkiej" perkusji jaką ma Tyros. Ja bym się nie zastanawiał nad zamianą..
Sorry, ale mnie śmieszą właśnie takiego typu wypowiedzi...EM-2000 jest z 1999 roku, więc o jakim Wy dziadku mówicie? Przecież to nie jest przed Dinozaurami! Już gdzies pisałem, że dziedkiem to może być Korg M1, babcią DX-7...
A poza tym, czy muszę wykorzystywać tylko style na pokładzie EM-a? Powiem więcej, na pokładzie jest większość nieciekawych styli...ale mamy 16 komórek na style użytkownika i tu zaczyna się pole do popisu...
A swoja drogą, czy Ketron SD-5 to też taka TECHNOLOGICZNA nowość? Stacje dyskietek mu włożyli... Panowie, nie przesadzajmy...

Pzdr
Mancy

Kiedy zaczynałem grać chałturki (nowością Yamahy było wtedy PSR400, 500) zakupiłem ten instrument do gry z ręki. Po niedługim czasie dokupiłem moduł perkusyjny BOOS-a złączyłem to poprzez MIDI i efekt wtedy był powaląjacy. Później wykorzystywałem już zewnętrzne seqwencery Roland MC-50, Atari 1040ST i też wszystkie instrumenty (KORG M1, Roland D10, moduł perk. Yamaha RY...)połączone były szeregowo poprzez wejścia MIDI. A kiedy miałem już KORGA 01W/FD miał on już 4 wyjścia OUT więc 1 i 2 muzyka prawy lewy kanał, a 3 i 4 perka. Potwierdzam, że jeżeli perka na mikser trafia przez osobne tory to możliwość jej ustawienia jest o wiele lepsza więc i brzmienie zazwyczaj uzyskuje się lepsze.

[ Dodano: 24-08-07, 09:07 ]

Korg M1 ma w swoich zasobach dzwiękowych temat "Jamaica" (vsti)
Hypersonic 2 ma w zasobach dźwiękowych dokładnie takie samo brzmienie w temacie "Ethnic-(jamaica stelldrum) też vsti i pewnie wiele wiele innych virtualnych instrumentów
no i oczywiście większość sprzętowych keyboard 'ów Casio Yamaha Korg itd.

Witam szanownych kolegów z branży!
Zanim się zarejestrowałem, sporo czytałem na forum, wasze wypowiedzi, przekomarzania itp.
Gram w kapeli około 10 lat w składzie: klawisze Roland e-500 (akordeon)wokal, gitara bas 5str GMR, perkusja (wczesniej akustyczna, teraz elektroniczna dla wygody)wokal, ja-klawisze Roland e-600 wokal.
Nagłośnienie: subwowery 2x700W Peavey+koncówka berinher, góra: 2X600/1200W Fender+ koncówka beringer, mikser 12kan equalizer Beringer.

Pisze to ponieważ chciałbym zmienic klawisz i dałem mniej wiecej obraz czym dysponujemy i w jaki sposób gramy, bywa ze ja się odłaczam ze składu i gram gdzies z kims innym jak również jakas impreza karaoke samemu, oraz edukacja córki w zakresie spiewu i klawiszy.

Przesłuchałem wiele dem Yamachy, Korga, ketrona i każdy ma cos czym może się pochwalic, ja szukam raczej klawisza uniwersalnego, bo jak widac potrzebuje brzmien do kapeli, aranży do grania „z łapy” i dobrego modułu do midów w przypadku imprez karaoke i nauki spiewu dla córki. Zaczynałem od Yamahy psr510, Roland E36, Korg M1, Roland E-500, Yamaha psr730, Korg i4s, Roland G600, Korg i50 -porażka), i zostałem przy Rolandzie E-600, jak widac sporo zmieniałem i poznawałem, ale wrociłem do e-600 ponieważ jest dobrze „wywarzonym” klawiszem, jednak trzeba isc z postepem i dysponując około 10tys zł chcę zmienic..

Mysle o T2 i o Korgu Pa, a może Roland e80? szkoda ze nie słyszałem brzmienia na paczkach…. Wiem ze temat się powiela i wiem ze powiecie żebym poszedł do salonu samemu posłuchac.. jednak mimo to proszę o rady od doświadczonych muzykow-akustyków, dlaczego nie yamaha albo dlaczego nie korg… pozdrawiam swoim pierwszym tematem na forum 